Wiele osób na pewno zadaje sobie pytanie:
Co z tym obiecanym pucharem Euro 2012?
W pierwszych planach miał się on pojawić w naszej ofercie na początku września, potem października, ostatecznie jednak stanie najprawdopodobniej na pierwsze dni grudnia. A wszystko przez nieoczekiwanie komplikacje.
To co wcześniej wydawało mi się proste i szybkie do realizacji, takie nie było. Zaczęło się od problemów ze znalezieniem kogoś, kto chciałby się podjąć wyrzeźbienia takiej repliki. Ostatecznie udało mi się “wykopać” gdzieś dziewczynę, studentkę z Cieszyna, która się tego podjęła.
Efekt? Ponad miesiąc czekania, chociaż obiecane były trzy tygodnie, a praca i tak pozostawiała wiele do życzenia. Choćby dziesiątki pęcherzyków powietrza (ci, którzy mieli do czynienia z odlewami wiedzą o czym mówią) oraz ogromna kruchość tworzywa…
Kolejnym kłopotem okazała się osoba, która odlewa puchary. To znaczy mam nadzieję, że je odlewa. Oddałem już model na początku września, a do dziś nie wiem na czym stoję.
Podobno rzeźba z czasem całkowicie się rozpadła. Chłopak z Poznania, usiłując zażegnać kryzys udał się do znajomego, który miał to wszystko naprawić. Szkoda tylko, że zostałem o tym poinformowany po dwóch tygodniach bezskutecznych prób kontaktu z wykonawcą.
Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie w porządku. Wciąż czekam na pierwsze próbki – miały być podesłane do 9 października, ale wciąż ich nie ma.
O dalszych pracach będę Was informował na bieżąco. Dlatego jeszcze raz przepraszam za zwłokę, która nie wynika z mojej winy.



















